Zwalcz nadwagę bez chemii – zioła wspomagające odchudzanie

babka-plesznik

Większość osób chciałaby być wiecznie młoda, mieć idealną cerę jak porcelanowa lalka i figurę jak z okładki magazynu. O ile te dwie pierwsze rzeczy można jedynie spróbować przedłużyć za pomocą odpowiedniej pielęgnacji skóry, to ta ostatnia wydaje się być możliwa do osiągnięcia i utrzymania – oczywiście przy dostatecznej motywacji. Działanie cudownych pigułek odchudzających, chińskich proszków ściąganych z Internetu i stosowanie drastycznych diet jest dziś powszechnie krytykowane. To praktyki szkodliwe dla naszego organizmu, które prędzej czy później i tak zaowocują tzw. „efektem jojo”. Jednak odpowiednia suplementacja (czyli taka, która nie zamieni naszych organów wewnętrznych w sito) może się okazać dobrym rozwiązaniem dla osób, które chcą zrzucić nadmiar tłuszczyku. Wiadomo – co naturalne to zdrowe. Dlatego zamiast wydawać niepojęte ilości pieniędzy na specyfiki rodem z laboratorium, warto zainteresować się przyjazną dla naszego zdrowia alternatywą – ziołami wspomagającymi odchudzanie.

Nasiona chia

Nie bez powodu są znane jako „super food”. Zawierają więcej wapnia niż mleko, mają mnóstwo białka, składają się w 25% z błonnika. Mają niezwykłą zdolność do wchłaniania wody, dzięki czemu pomagają utrzymać właściwą gospodarkę hydrolipidową w organizmie. Zmniejszają uczucie głodu, ponieważ pęcznieją w żołądku i zapewniają uczucie sytości na długi czas. Wytwarzają specyficzny „żel”, który chroni żołądek przed przemianą węglowodanów złożonych w węglowodany proste, a dzięki temu glukoza jest stale uwalniana w równomiernych proporcjach (polecane cukrzykom). Można je dodawać do koktajli, owsianek i kisieli.

Młody jęczmień

Ma wyjątkowe właściwości oczyszczające. Napój z młodego jęczmienia wspomaga pracę jelit, pomaga pozbyć się toksyn z organizmu, a przy tym wzmocni nasz organizm z pomocą minerałów i witamin (między innymi żelaza, zapobiegającego nieprzyjemnym skurczom mięśni i magnezu). Może mieć lekko przeczyszczające skutki. Przyczynia się do odkwaszania organizmu, a jego właściwości wpływają na poprawę stanu skóry. Pasuje do warzywnych shake’ów i innych zimnych potraw – gotowanie zabija jego właściwości odżywcze.

Kozieradka

Działa jak naturalny steryd. Reguluje gospodarkę insulinowo-glukozową, kontrolując wyrzuty insuliny do krwi, pobudza syntezę białek. Przyspiesza procesy metaboliczne. Stosowana przy zaparciach i innych problemach trawiennych. Dodatkowo pobudza przyrost tkanki mięśniowej,  a co za tym idzie przyspiesza odchudzanie – im więcej mięśni, tym szybciej spalamy tłuszcz. Spożywa się ją w postaci sproszkowanej.

Guarana

Jej właściwości są już dobrze znane w świecie kulturystyki – wykazuje działanie termoregulacyjne, co wpływa na intensywność metabolizmu. Przyspiesza regenerację mięśni po wysiłku fizycznym, a ponadto zwiększa ciśnienie krwi (podobnie jak kofeina) i działa stymulująco na organizm. To naturalny zastrzyk energii. Poprawia kondycję fizyczną i wydolność krążeniową. Ponadto nie uzależnia tak jak inne termogeniki, a jej efekty utrzymują się nawet do 6 godzin po spożyciu. Proszek, otrzymany po rozbiciu nasion guarany w moździerzu zalewa się gorącą wodą, tworząc napar.

Sarsaparilla 

To bardzo ciekawa roślina – imituje działanie testosteronu i DHEA, które powodują przyrost tkanki mięśniowej. Dzięki temu może zastąpić syntetyczne sterydy, które szkodliwie wpływają na nasz organizm, a przy tym nie powoduje żadnych skutków ubocznych (co jest typowe dla środków chemicznych). Działa przeciwzapalnie, stymuluje pobudzenie komórek nerwowych i procesów przemiany materii. Nasila potliwość, a więc przyspiesza wydalanie toksyn z organizmu. Stosowana jest w postaci naparu z liści.

Babka płesznik

Babka płesznik to bogate źródło błonnika, który hamuje nadmierny apetyt (jego zawartość w nasionach to aż 80%!). Usuwa szkodliwe substancje z osocza, a ponadto jest znakomitym lekiem na zaparcia i wzdęcia,  często towarzyszące procesowi odchudzania. Przyjmuje się ją tak, jak nasiona chia – jako dodatek do owsianek, a w formie sproszkowanej do zup, a nawet wypieków.

Jednak mimo tych wszystkich zalet samo picie naparów, jedzenie nasion kilogramami i czekanie z założonymi rękami na cud nie zamieni nas w idoli fitness. Ruch i aktywność fizyczna to podstawa. Filiżanka ziółek na pobudzenie metabolizmu przed porannym biegiem lub siłownią? Czemu nie! W połączeniu z ćwiczeniami na pewno przybliży nas do upragnionego celu.

[ps_product_list id_product=1181 p=1 tpl=product-list-blog.tpl] [ps_product_list id_product=1188 p=1 tpl=product-list-blog.tpl] [ps_product_list id_product=1182 p=1 tpl=product-list-blog.tpl] [ps_product_list id_product=1192 p=1 tpl=product-list-blog.tpl]

2 odpowiedzi

  1. Witam, odkopuję troszkę artykuł ale muszę przyznać, że naturalne odchudzanie jest teraz moim must have. Zaczęłam odchudzać się pół roku temu. Na początku piłam sam czystek lecz później poczytałam troszkę o młodym jęczmieniu i stwierdziłam, że dam mu szansę. Póki co piję napar z proszku jęczmienia i stosuję suplement z jęczmienia. Pozdrawiam!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Click to access the login or register cheese